Hejt hejta pogania

Hejt goni hejta czyli choroba XXI wieku…
Od dłuższego czasu przysłuchuje się ludziom, przeglądam posty, czytam komentarze i niestety widzę,że tzw. hejterów wciąż przybywa. Jak to jest, że nie można wyrazić swojego zdania, pożalić się i czy pochwalić? Na każdym kroku musimy spotka kogoś, komu to się nie spodoba, kogoś kto we wszystkim znajdzie jakiś problem do którego trzeba się przyczepić. Jasne, oczywiście mamy cywilizacje, wysoko rozwiniętą kulturę i wszystko idzie do przodu, ale czasami zastanawiam się czy człowiek nie cofa się do poprzednich epok, zamiast iść naprzód.
Mamy XXI wiek i wolność słowa. Każdy ma prawo głosu i wyrażania własnego zdania. To prawda, ale powinniśmy szanować także siebie nawzajem. Poprzez wynalazek zwany internetem każdy czuje się bezpieczny, bo jest anonimowy i może obrazić bogu ducha winną drugą osobę, wyładować na niej swój gniew i frustracje  noszone w sobie przez kilka ostatnich dni. 

Przykład pewien młody chłopak nie mając nikogo bliskiego i nie mogąc nikomu  wyznać swoich smutków i rozczarowań postanowił podzielić się ze sowimi przemyśleniami na  jednym z portali. Miał nadzieję,że otrzyma od kogoś choć trochę wsparcia, przede wszystkim zrozumienia, a może jakąś radę od serca. Miał za sobą ciężki okres, same tzw. szare dni.  Oczywiście od czego mamy hejterów? Zamiast przeczytać ze zrozumieniem, zaczęli wypisywać swoje mądrości. Czytając takie komentarze można zupełnie zamknąć się w sobie. Nidy nie wiadomo czy kiedyś jedna z tych osób, która tak atakuje i krytykuje drugą za chwilę nie będzie potrzebowała czyjeś pomocy, nie poczuje się tak bardzo samotna, że będzie musiała wygadać się obcym ludziom. Czy wtedy ważny będzie fakt,że przecinek stoi w niewłaściwym miejscu, a „życie jest takie straszne i dobijające,że aż herbata stygnie na stole „? Nie sądzę. 

Dlatego kochani więcej empatii i zrozumienia, nauczmy się szanować siebie nawzajem. Nawet jeżeli coś nam się nie podoba, to możemy powiedzieć o tym delikatnie, z wyczuciem,a nie wylewać na innych stos pomyj. Żyjmy w zgodzie z drugim człowiekiem

Blackrose

Na dzisiaj lekka piosenka- Elena feat. Glance – Ecou

Informacje o Blackrose

"Ktokolwiek powiedział, że słońce przynosi szczęście ten nigdy nie tańczył w deszczu." Czyli blog o życiu 21- letniej studentki
Ten wpis został opublikowany w kategorii podsłuchane- przemyślane i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 odpowiedzi na „Hejt hejta pogania

  1. ~mała-myśl pisze:

    Dobrze, że o tym napisałaś..
    Ja się ciągle zastanawiam dlaczego ludzie są dla siebie tacy złośliwi, dlaczego sprawianie przykrości innym jest dla nich czymś fajnym. Na pewno problem, a zarówno odpowiedź tkwi w nich samych..
    Pozdrawiam;)

    • Blackrose pisze:

      No właśnie nie wiem jaka jest odpowiedź na to pytanie. Wydaje mi się,że trochę wynika to z tego,że żyjemy w ciągłym biegu i stresie. Ludzie rozładowują swoje złe emocje na kim innym,a najlepiej w internecie, bo tutaj mogą wszystko. Jednak nie tędy przecież droga.

  2. ~Dziewczyna z Tatuażem pisze:

    Tyle lat w intenetowym świecie tkwię a do dziś nie mogę zrozumieć co kieruje takimi ludźmi. Jak muszą być znudzeni własnym życiem skoro szukają takich tanich podniet..

    • Blackrose pisze:

      Może masz rację i sedno leży w tym,że musza przyczepić się do czyjegoś życia, bo w swoim jest za nudno albo wprost przeciwnie i dlatego trzeba zaatakować tez kogoś innego, bo dlaczego tylko oni mogą dostawać po tyłku, a reszta nie?
      Pewnie i tak nie zrozumiemy tego, co nimi kieruje?

  3. Absurdalna pisze:

    Bardzo,bardzo,bardzo mądry wpis Kochana. Ludzie są czasem okropni. Nawet, jeżeli chodzi o bloga. Człowiek siedzi 3 godziny nad wpisem, a przez dwa dni zbiera informacje, po czym ludzie komentują „analfabetyzm” „jak można napisać (jedno słowo-literówka) w ten sposób, powinnaś wrócić do przedszkola” jeszcze lepsze były „piszesz głupoty, wyp*** do burdelu” Masa tego była… aż czasem na prawdę człowiek ma dosyć… nie ważna jest treść, ważne jest to żeby poniżyć drugiego człowieka i nie wiem… podwyższyć swoją samoocenę? Nigdy tego nie zrozumiem….

    • Blackrose pisze:

      Dziękuje, też uważam,że to ważne.
      Robisz bardzo dużo dobrej roboty,a tak jak piszesz spotkałaś się z masą negatywnych komentarzy. Nie wszyscy muszą być wyuczonymi polonistami ( ja jeżeli uda się skończyć studia będę, ale mimo to robię błędy, bo nikt nie jest nieomylny). To jest chyba oznaka tego,że nie mają do czego się przyczepić, więc szukają przysłowiowej dziury w całym. Nie przejmuj się zawiścią i rób dalej to, co moim zdaniem świetnie Ci wychodzi ;)

  4. ~anelise pisze:

    Oj tak, jeszcze kilka miesięcy temu po tym jak pokłóciłam się z chłopakiem i napisałam o tym na blogu była taka nagonka na mnie i na mojego chłopaka, że nie wiedziałam po prostu co się dzieje. Ja się chciałam wygadać i usłyszeć, że będzie dobrze, że jak zawsze się pogodzimy. A w zamian usłyszałam, głównie od osób, które faceta nie mają, że powinnam z nim zerwać bo traktuje mnie jak szma*ę.

    • Blackrose pisze:

      Wiesz ekspertów zawsze znajdzie się wielu, zwłaszcza takich, którzy nie znają się na rzeczy. Nie rozumiem też jak mogli skrytykować Twojego chłopaka skoro tak naprawdę go nie znają, większość z nich mogła przeczytać np. tylko jeden Twój wpis i już go ocenić. A nie sztuką jest ocena, tylko zrozumienie.
      Trzymaj się ;)

  5. A słyszałaś i tym, że niektóre firmy zatrudniają ludzi po to, aby hejtowali innych i internecie?

  6. ~Blondynka pisze:

    coraz więcej tych mądrych, szkoda, że nikt ich nie uświadomił jak mało są anonimowi w internecie. Wystarczyłoby żeby chłopak z notki się zabił, od razu sprawdzenie komputera i można wyciągnąć konsekwencje za nieudzielenie pomocy. A jeśli nie, to choć odnaleźć ich i ładnie powiedzieć że to dzięki nim. Osobiście olewam takich ludzi. A jeśli coś mi się nie podoba, to zwyczajnie nie czytam, nie komentuje. Przecież nikt do tego nie zmusza.

    • ~też blondynka pisze:

      Z problemem idzie się do lekarza, do osoby zaufanej, wrażliwej, empatycznej, a nie oczekuje się pomocy od idiotów. Przecież internet to siedlisko frustratów, nieudaczników życiowych oraz dotkniętych schizofrenią. Cóż taki jeden z drugim może doradzi, skoro sam żyje w iluzorycznym świecie.
      @Blondynka Ja w odróżnieniu od Ciebie, ciekawa jestem innych poglądów. Najczęściej do nich się ustosunkowuje, i wtedy, wiadomo, dochodzi do spięcia.
      Jestem więc kimś, kogo nazywa się hejterem.

  7. Hejterzy biorą się z wrodzonej i pielęgnowanej w naszym narodzie wrogości.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>