3,2,1 START – rozpoczynamy praktyki

Miałam zajrzeć tutaj wczoraj,ale pisałam recenzję, którą musiałam wysłać wykładowcy do dzisiaj do 9 rano. Skończyłam ją dopiero ok. 1:30 w nocy.  Pisanie szło mi wyjątkowo ciężko, jak tzw. krew z nosa. Wybrałam film „Amour”, który zresztą gorąco polecam. Wczoraj zdecydowanie to nie był mój dzień, ale oczywiście jak zwykle wszystko zostawiłam
na ostatnią chwilę. Powoli to staje się już moją tradycją. I jak to się dzieje? 

Tak poza tym to mam teraz sporo na głowie. Dostałam się na praktyki. Sama nie wiem, czy mam się cieszyć z tego powodu, czy nie. Wysłałam CV i miałam w zasadzie jeden dzień na napisanie artykułu na konkretny temat. No to napisałam tak jak prosili. Dzień później miałam rozmowę kwalifikacyjną dotyczącą CV z młodym i miłym człowiekiem, ale to nie był koniec rekrutacji. Po zakończonej pogawędce zaprosili mnie następną rozmowę i przygotowanie planu marketingowa < że co przepraszam?>   Z wielkim bólem serca,ale coś udało mi się wymyślić, choć w ogóle się na tym nie znam. Rozmowę przeszłam choć było ciężko, chłopak był na tak, ale na drugiej rozmowie była też  kobietka, która nastawiona była już zdecydowanie mniej życzliwie. Rozmowę udało się przejść. okazało się,że praktyki trwają 3 miesiące. a ja myślałam, że jeden  no i w dodatku są bezpłatne. Co kolejny raz potwierdza zasadę,że w naszym kraju wyzyskuje się ludzi jak tylko można. Jednak nie wiedziałam jak się z tego wykręcić.  Pracuje w zasadzie na pół etatu, bo mam tam chodzić 5 razy w tygodniu, po 4 godziny dziennie. Dlatego bywa,że ledwo wyrabiam się  z uczelnią i tym wszystkim, bo przecież do praktyk tez muszę się przygotowywać. Zaczęłam we środę i byłam już tam kilka dni. Plusem jest atmosfera są tam naprawdę mili ludzie, z koordynatorem na czele – czyli Panem od rozmowy kwalifikacyjnej.  Jutro dla przykładu siedzę tam do 21. Teraz zaczyna się główkowanie nad tematami do pisania,a kategorie w których mogę są na prawdę różne od wiadomości, po kulturę, sport, zdrowie, mode i urodę,a także gospodarkę, czy edukację. Sugestie tez oczywiście mile widziane ;)

Pozdrawiam Was w ten można rzec zimowy dzień.
U Was też spadł śnieg? Bo mój Białystok to zasypało w ciągu 2 dni, ale dzisiaj niestety większość białego puchu już się stopiła.

Blackrose

 

Shane Wirkes – House Practice

Informacje o Blackrose

"Ktokolwiek powiedział, że słońce przynosi szczęście ten nigdy nie tańczył w deszczu." Czyli blog o życiu 21- letniej studentki
Ten wpis został opublikowany w kategorii moja historia i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 odpowiedzi na „3,2,1 START – rozpoczynamy praktyki

  1. ~Aurora pisze:

    Czyżby praktyki w jakiejś gazecie?Parę osób wspominało mi, że nawet bezpłatne praktyki są dobre bo zbierasz doświadczenie którego potem wymagają pracodawcy. Co o tym myślisz?

    zapraszam do mnie.

    • Blackrose pisze:

      Praktyki dokładnie na portalu internetowym. Uważam,że są dobre, jest to jakaś szansa, pod warunkiem,że naprawdę będziemy się uczyć i zbierać doświadczenie, a nie harować. Póki co jest ok ;)

      • ~Aurora pisze:

        Jestem teraz w maturalnej ale marzę o studiach dziennikarskich. Wszyscy mi to odradzają ale ja i tak mam zamiar postawić na swoim. No, tylko muszę jeszcze zdać te cholerną matmę i dostać się na te studia :)

        • Blackrose pisze:

          Też będę odradzała Ci ten pomysł, bo dziennikarką możesz teraz zostać prawie,że po każdych studiach. Ja jestem na polonistyce i wiem,że kandydaci po moich studiach są bardziej brani pod uwagę do hipotetycznej posady niż Ci „wyuczeni” z dziennikarstwa. Potencjalni pracodawcy uważają po prostu, że mamy ogólną wiedzę, warsztat i głowę pełną pomysłów, co moim zdaniem jest trochę takim hmm nie wiem stereotypem? Aczkolwiek sama ze swojego kierunku zdecydowanie nie jestem zadowolona.

  2. mała-myśl pisze:

    To ładnie :) Zawsze to jakieś doświadczenie :)
    Powodzenia życzę i pozdrawiam.

  3. Joanna pisze:

    Hmm chyba domyślam się o jaki portal chodzi :D Skończyłam dziennikarstwo i też rozglądam się za czymś, ale jak słyszę, że za darmo, że może zatrudnią, ale niekoniecznie, to wszystkiego się odechciewa… Już kiedyś dałam się wykorzystać i nie zamierzam powtarzać tego błędu. Lubię pisać, ale chyba poszerzę swoje poszukiwania, bo z tego ciężko wyżyć… Dobrze, że atmosfera w pracy jest w porządku, wbrew pozorom to bardzo ważne, nie w każdych warunkach da się pracować. Pozdrawiam :)

    • Blackrose pisze:

      Myślę,że nie jest ciężko się domyślić o jaki portal chodzi ;)
      Dokładnie wiem o czym mówisz. Nie płacą, a wymagają całkiem sporo. Czasami ledwo się wyrabiam. Zresztą wychodzę później niż powinnam,ale zobaczymy jak to się potoczy.
      Również pozdrawiam ;)

  4. Absurdalna pisze:

    No przydadzą się praktyki, będzie łatwiej po studiach:) U mnie też trochę śniegu było, ale już nie ma, z czego bardzo się cieszę:D

  5. Gratuluję praktyk :) ja zaczynam niedługo praktyki studenckie, dwutygodniowe, w sądzie pracy :) oby było ciekawie

  6. Gratuluję.. proces rekrutacji jak na bezpłatny staż dość rozbudowany.. Niby masz rację, że jest to trochę wyzysk, ale z drugiej strony odbębnisz te trzy miesiące za darmo, a jest to budowanie portfolio i CV i jest też szansa, że później zatrzymają Cię na dłużej ;)

  7. Ostatnio słyszałam, że za niektóre praktyki trzeba… dopłacać :) cyrk, po protu cyrk :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>