Co z tęsknotą?

Wieki mnie tutaj nie było.

Przez praktyki nie mam na nic czasu. Każdy dzień to zajęcia, praca i znów zajęcia.
Bilans?  W ciągu miesiąca miałam 3 dni wolnego. Jeden weekend i dzisiejszy dzień. Jednak nie jest źle. Czasami wręcz dobrze. Tak jak we wszystkim, zależy przecież od dnia. 

Nie wiem co ze mną jest nie tak, czasami się zastanawiam. Rozeszłyśmy się każda w inną stronę. Wcześniej mówiły zawsze, że to przyjaźń, teraz też tak twierdzą. Ja nigdy tego nie powiedziałam, a później zdarzyło się tak wiele … wiedziałam, że przyjaciele tak się nie zachowują.  Dzisiaj piszą, że tęsknią? A ja beznamiętnie patrze na kartkę i myślę sobie „to dziwne, bo ja nie”. Sama już nie wiem … chyba nie. Odnalazłam się w nowej – starej rzeczywistości. Dogaduje się dobrze z nowo odkrytymi – starymi ludźmi. A gdzie byłyście wy? Gdzie byłaś ty? Za wiele złego się stało. Za wiele razy się zawiodłam. Moje zaufanie odpłynęło, już go nie ma …. I czuje się winna i mam wyrzuty sumienia, bo może powinnam ?  Ludzie mówią,że jestem dobrym człowiekiem … chyba za dobrym. Tacy ludzie obrywają od świata, trzeba być beznamiętnym, bezuczuciowym. Trzeba być tylko egoistą, a przecież wszyscy nimi jesteśmy. I ja i ty i wy …

Blackrose

Jakoś mi się przypomniało : „ Boję się „[Studio Buffo ''Romeo i Julia'']

Informacje o Blackrose

"Ktokolwiek powiedział, że słońce przynosi szczęście ten nigdy nie tańczył w deszczu." Czyli blog o życiu 21- letniej studentki
Ten wpis został opublikowany w kategorii moja historia i oznaczony tagami , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Co z tęsknotą?

  1. ~mała-myśl pisze:

    Jeśli Ty tak tego nie czujesz, to być może ta osoba nie była aż taka ważna w Twoim życiu. A może po prostu za bardzo się na niej zawiodłaś i dlatego jest jak jest..
    Pozdrawiam;)

  2. ~Absurdalna pisze:

    Ja niestety też mam ten problem… Tak bardzo walczę z tą swoją dobrocią, żeby w końcu zająć się sobą, a nie myśleć o innych… Ale nie da się tak z dnia na dzień stać egoistą…

  3. Po co pojawiać się na nowo, skoro się zgubiło specjalnie?

  4. Kochana, tak to już czasem bywa, że więzy się jakoś rozpadają… Jednak te prawdziwe przyjaźnie zostają na lata, więc nie ma co rozdrapywac starych ran, tylko iść na przód obraną drogą, w której towarzyszą ci tylko Ci prawdziwi i najwytrwalsi przyjaciele i na której wciąż spotykasz nowych. To prawda, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, a ten kto przestaje być Twoim przyjacielem tak naprawdę nigdy nim nie był… Wiem, że to truizmy, ale taka jest rzeczywistość. A zycie jest za krótkie żeby rozpamiętywać to co złe! I jestem przekonana, że karma wraca! I każde dobre słowo, pomocna dłoń podana innym, kiedyś zaowocuje tym samym ;)
    Wesołych Świąt ;*

  5. taka nowinka – teraz możesz mnie znaleźć pod nowym adresem – naczytane.blogspot.com :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>